Bezpłatna wysyłka przy zamówieniach powyżej 120 €

PODRÓŻ DO ŻYWEJ PRZYRODY

Lasy, doliny i zwierzęta w rozległym Yellowstone

Zdjęcia i tekst: Jonathan Giovannini

Podróż do Yellowstone nie zaczyna się od konkretnego miejsca docelowego. Park narodowy, jeden z najważniejszych na świecie, jest tak rozległy i bogaty w atrakcje, że często warto skupić się na drobnych szczegółach, aby się nie zgubić: na przykład na śladzie grizzly w błocie. Ten ślad od razu dał nam do zrozumienia, że wkraczamy do świata samego w sobie, gdzie każdy krok wymaga uwagi. Spacerując po lasach, dolinach i zboczach Yellowstone, można poczuć, że ta ziemia żyje, oddycha, porusza się i opowiada starożytne historie. Nie ma tu żadnych skrótów: każdy zakątek ma swój rytm, jest pełen życia i dynamiczny. Aby naprawdę tego doświadczyć, trzeba nauczyć się obserwować bez zakłócania spokoju, stając się częścią krajobrazu z szacunkiem.

Między gejzerami a basenami termalnymi

Erupcje gejzerów i baseny termalne są sercem parku. Woda wydobywająca się z dymiącej ziemi i kolory osadów mineralnych opowiadają o geologii miejsca, które nieustannie się zmienia. Spacerując po szlakach, można poczuć intensywny zapach siarki, ciepło wydobywające się z ziemi i krajobrazy zmieniające się z minuty na minutę. Warunki tutaj są zróżnicowane: jeziora, lasy, łąki i tereny termalne następują po sobie, będąc domem dla zaskakująco różnorodnej fauny. Wśród tych cudów wyróżnia się Grand Prismatic Spring, z jego jasnymi i zróżnicowanymi kolorami: od intensywnego błękitu przez zieleń, aż po pomarańcz i czerwień na brzegach. Jego rozmiar i kontrasty kolorystyczne robią wrażenie nawet z daleka, a obserwując go, od razu wyczuwa się energię termalną, która zasila cały system. Każda kałuża, każda szczelina pary wodnej wyraźnie pokazuje potęgę natury w Yellowstone.

Jonathan Giovannini

„Bycie fotografem dzikiej przyrody oznacza dla mnie wejście w symbiozę ze światem natury, szanowanie go i przedstawianie w jego najczystszej postaci”.

Mieszkańcy parku

Niedźwiedzie grizzly i czarne, samotne wilki, majestatyczne bizony, jelenie i łosie: wszystkie one odgrywają określoną rolę w ekosystemie, a każde spotkanie z nimi jest przywilejem. Słońce przeświecało przez skaliste grzbiety, nadając ścianom doliny miedziany odcień, kiedy nasz wzrok przykuł ruch: niedźwiedź grizzly. Niedźwiedź był bliżej, niż nam się wydawało, około 50 metrów, i szedł w naszym kierunku powolnym, ale zdecydowanym krokiem. W pewnym momencie podniósł się na tylne łapy, spoglądając w dolinę, prawdopodobnie zaniepokojony hałasem dochodzącym z drugiej strony. Przez chwilę wydawało się, że scena została zatrzymana: niedźwiedź stał nieruchomo, uważnie obserwując każdy szczegół, aby lepiej zrozumieć otaczające go środowisko. Takie zachowanie jest typowe dla niedźwiedzi, które podnoszą się, aby zrekompensować słaby wzrok i uzyskać wyższy punkt obserwacyjny. Po chwili niedźwiedź zawrócił, omijając nas z boku i kontynuując swoją wędrówkę. Kilka godzin później, na bardziej oddalonej polanie, natknęliśmy się na czarnego niedźwiedzia. Mniejszy i zwinniejszy, obserwował nas przez chwilę z ciekawością, pozwalając sobie na kilka zdjęć, zanim zniknął w zaroślach. W tych chwilach nie byliśmy ani widzami, ani bohaterami: po prostu byliśmy obecni, obserwowaliśmy i poruszaliśmy się ostrożnie, szanując równowagę, która istnieje od dawna, zanim my się pojawiliśmy.

Zasady milczenia

Yellowstone uczy dyskretnego poruszania się. Dźwięki parku są nieliczne, ale wymowne: szelest w krzakach, krzyk orła lub ostrożne kroki kojota zdradzają ukryte życie doliny. Nie ma gniewu, nie ma zemsty: każde drapieżnictwo, każde polowanie jest częścią niewidzialnego prawa natury. Widok kojota znikającego w wysokiej trawie lub orła szybującego w niebie przypomina o potędze i wolności tego świata. Pewnego październikowego poranka, tuż przed świtem, usłyszeliśmy nawoływania wapiti, typowe dla okresu godowego. Ich głosy rozchodziły się wśród drzew jak dźwięki fletu grającego z daleka, czyste i wibrujące, wypełniając powietrze fascynującą melodią. Idąc w ciszy we mgle, znaleźliśmy odpowiednie miejsce, aby zrobić kilka zdjęć, nie będąc zauważonymi przez zwierzęta.

Kontrasty i harmonia

Yellowstone to park kontrastów: ciepło gejzerów przeplata się z chłodem poranków, powolność bizonów kontrastuje ze zwinnością kojotów, a ciszę lasów przerywają nagłe odgłosy dzikich zwierząt. Wszystko to składa się na równowagę, która istnieje od tysięcy lat i nie dopuszcza żadnych błędów. Spotkaliśmy samca łosia, również w pełnym okresie godowym. Zwierzę było ogromne, miało imponujące rogi i majestatyczną postawę. Może osiągać do 2,3 metra w kłębie, około 3 metry całkowitej wysokości: duże, imponujące i zaskakujące przy pierwszym spojrzeniu. Poruszał się powoli, niemal niezdarnie, ale w jednej chwili był gotowy do skoku lub agresywnej obrony swojego haremu. Często uważany jest za niebezpiecznego ze względu na swoje rozmiary i instynktowny charakter, ale pozostaje jednym z najbardziej fascynujących zwierząt do obserwacji i fotografowania. Bycie świadkiem tych chwil, nawet ulotnych, dostarcza autentycznych emocji, których nie da się odtworzyć w mieście lub podczas sztucznych doświadczeń.

Fragmenty Yellowstone

Po ponad 4000 km wśród lasów, dolin i niesamowitych krajobrazów prawdziwą nagrodą nie było liczenie napotkanych zwierząt ani sfotografowanych widoków, zwłaszcza że widzieliśmy ich naprawdę wiele. Ostatniego dnia, wracając do głównej doliny, zatrzymaliśmy się na niewielkim wzgórzu, aby obserwować stado bizonów o zachodzie słońca. Światło powoli gasło, a ich sierść, wraz z otaczającym krajobrazem, nabierała ciepłych i intensywnych odcieni. Przez kilka minut obserwowaliśmy, jak się poruszają, obserwując, jak bez pośpiechu wchodzą w interakcje między sobą. Często poruszają się w grupach, co pozwala łatwo rozpoznać młode, samice i samce, które są niewątpliwie największe i najbardziej majestatyczne. Powrót do doliny oznaczał po prostu zabranie ze sobą tego rytmu: poruszanie się z większą ostrożnością i spokojne obserwowanie natury, bez rozpraszania się pośpiechem.