Projekt zrodzony wysoko w górach
Dotarcie do schroniska po wielu godzinach marszu często oznacza odnalezienie natychmiastowego poczucia gościnności. Ciepły posiłek, schronienie, wspólny moment odpoczynku, możliwość zatrzymania się i spojrzenia na góry z innej perspektywy.
To jednak właśnie w schroniskach alpejskich, gdzie obecność człowieka bezpośrednio styka się z równowagą środowiska naturalnego, szczególnie wyraźnie widać, jak kruche i ograniczone są niektóre zasoby, które w codziennym życiu przywykliśmy uznawać za zawsze dostępne.
Woda jest być może najważniejszym z nich.
Z tej świadomości narodził się projekt Gocce di Montagna, stworzony przez AKU wspólnie z Guide Alpine Aquile di San Martino di Castrozza, aby promować bardziej uważne i odpowiedzialne korzystanie z wody wysoko w górach.
Rozpoczęty trzy lata temu z bezpośrednim odniesieniem do schronisk alpejskich, projekt rozwija się dziś w szerszą inicjatywę edukacyjną dotyczącą świadomego korzystania z wody na terenach górskich. To droga, która angażuje nie tylko osoby zarządzające schroniskami i ich gości, ale także przewodników alpejskich, operatorów turystycznych, lokalne społeczności, turystów pieszych oraz wszystkich, którzy mają bezpośrednią więź z tymi środowiskami.
Na początku mówienie o niedoborze wody wysoko w górach oznaczało poruszanie tematu wciąż mało obecnego w debacie publicznej, choć już wyraźnie dostrzegalnego dla tych, którzy na co dzień żyją górami. Dziś ta świadomość staje się punktem wyjścia do budowania wspólnej kultury odpowiedzialności, która może zaczynać się w schroniskach i obejmować wszystkie tereny górskie.
Woda w górach nigdy nie jest czymś oczywistym
W mieście odkręcenie kranu jest automatycznym gestem. W schronisku każdy litr wody ma inną historię.
Może pochodzić ze źródła, z deszczu, z topniejącego śniegu, z lodowca lub z powolnego sączenia, które stopniowo napełnia cysternę. Jej dostępność zależy od warunków pogodowych, pory roku, wysokości, ekspozycji schroniska oraz umiejętności właściwego jej racjonowania.
Dlatego w wysokich górach woda nie jest wyłącznie zasobem, którym trzeba zarządzać. Jest konkretną miarą ograniczenia. Ograniczenia, którego nie należy odczytywać jako wyrzeczenia, lecz jako zaproszenie do zmiany perspektywy. Rezygnacja z jednej dodatkowej kąpieli, ograniczenie zbędnego mycia, zrozumienie, dlaczego w niektórych okresach menu może być prostsze, albo zapytanie gospodarza schroniska, ile wody jest dostępne, to małe gesty, które pomagają budować bardziej świadomą relację z miejscem, które nas gości.
Schroniska jako laboratoria świadomości
Góry często określa się mianem strażników zmian klimatu. To tutaj skutki przemian środowiskowych są szczególnie widoczne: cofające się lodowce, podnosząca się granica zera stopni, bardziej gwałtowne opady, mniejsze nagromadzenie śniegu i większa niestabilność dostępności wody.
Wszystko to ma bezpośrednie konsekwencje także dla życia schronisk.
Schronisko alpejskie nie jest hotelem położonym wysoko w górach. Jest punktem obecności człowieka w złożonym środowisku, gdzie każda usługa wymaga uwagi, organizacji i szacunku dla dostępnych zasobów. W tym sensie schronisko staje się prawdziwym laboratorium świadomości obywatelskiej: miejscem, w którym można nauczyć się lepiej korzystać z zasobów, rozpoznawać wartość ograniczeń i przenosić bardziej odpowiedzialne nawyki z powrotem w doliny.